
Nim zaczniemy wysyłać nasze aplikacje do pracodawców, dobrze jest sprawdzić, jakie mamy szanse na pracę w danym zawodzie. Taki research rynku pozwoli nam wstępnie ocenić, czy będziemy konkurować z wieloma kandydatami, czy chętnych do pracy jest mało i możemy pozwolić sobie na nieco bardziej stanowcze negocjowanie warunków zatrudnienia i płacy.
Warto wiedzieć, jak aktualnie wygląda zapotrzebowanie na pracowników na rynku w Polsce. Taka analiza jest dostępna za sprawą prowadzonego rokrocznie badania Barometr zawodów. Jest on przygotowywaną przez ekspertów rynku pracy prognozą zawierającą wykaz zawodów nadwyżkowych i deficytowych oraz będących w równowadze względem ofert pracy w Polsce, poszczególnych województwach i powiatach. Jak zatem wygląda lista deficytowych profesji? Kogo pracodawcy są gotowi zatrudnić i gdzie znajdziemy oferty pracy od zaraz?
Zawody deficytowe 2021
Znajomość rynku pracy jest bardzo cenna, zarówno gdy szukamy pierwszej posady po szkole lub studiach czy chcemy się przebranżowić, jak i wtedy, gdy wybór zawodu dopiero przed nami. Czasy, kiedy wyższe wykształcenie traktowano jako niemal gwarancję zatrudnienia na dobrze płatnym, prestiżowym stanowisku, bezpowrotnie minęły. Takie podejście – popularność studiowania – przyczyniło się do tego, że w pewnym momencie rynek pracy w Polsce odczuł braki kadrowe na wielu stanowiskach wymagających zawodowego przygotowania. Także dziś rzemieślnicy, osoby mające fach w ręku, są w korzystnej sytuacji. Szkoły zawodowe zostały przekształcone w dwustopniowe szkoły branżowe, których podstawa programowa jest dostosowana do potrzeb pracodawców. W wielu miastach uczniowie mogą odbywać praktyki we współpracujących ze szkołą przedsiębiorstwach. To bardzo korzystna sytuacja dla obu stron – uczniowie nie mają trudności z pracą w zawodzie, a pracodawcy mogą zatrudnić wykwalifikowaną kadrę.
Nie jest jednak tak, że po studiach trzeba z góry liczyć się z dużą konkurencją w procesach rekrutacji. Wszystko zależy od kierunku. Najpopularniejszym kierunkiem, dającym jednocześnie bardzo szerokie możliwości zawodowe, jest informatyka, na którą w roku akademickim 2020/2021 postawiły ponad 33 tysiące osób. Młodzi ludzie licznie wybierali także orientalistykę i komunikację wizerunkową. Cztery najbardziej oblegane uczelnie to politechniki: Poznańska, Gdańska i Warszawska i Łódzka (źródło: studia.gov.pl).
Niezdecydowanym w wyborze ścieżki kariery może pomóc analiza zapotrzebowania pracodawców, lista zawodów deficytowych i nadwyżkowych. Zgodnie ze wspomnianym na wstępie Barometrem zawodów w 2021 r. w grupie deficytowej znalazło się 29 profesji. Najwięcej w branży budowlanej. Jest ona otwarta na osoby z różnym wykształceniem, uprawnieniami i umiejętnościami. Poszukiwani są:
- betoniarze i zbrojarze,
- brukarze,
- cieśle i stolarze budowlani,
- dekarze i blacharze budowlani,
- monterzy instalacji budowlanych,
- murarze i tynkarze,
- operatorzy i mechanicy sprzętu do robót ziemnych,
- pracownicy robót wykończeniowych w budownictwie,
- robotnicy budowlani.
Kolejny obszar zawodowy z brakami kadrowymi to produkcja. Znajdziemy tu 6 grup zawodów deficytowych:
- elektrycy, elektromechanicy i elektromonterzy,
- krawcy i pracownicy produkcji odzieży,
- operatorzy obrabiarek skrawających,
- robotnicy obróbki drewna i stolarze,
- spawacze,
- ślusarze.
Poszukiwani są również pracownicy sektora usług medyczno-opiekuńczych:
- lekarze,
- fizjoterapeuci i masażyści,
- opiekunowie osoby starszej lub niepełnosprawnej,
- pielęgniarki i położne,
- ratownicy medyczni.
Kolejna branża, w której pracodawcy mają trudności rekrutacyjne to TSL. Na ogólnopolskiej liście są trzy zawody:
- kierowcy autobusów,
- kierowcy samochodów ciężarowych i ciągników siodłowych,
- magazynierzy.
W branży spożywczo-gastronomicznej grupę deficytową reprezentują:
- kucharze,
- piekarze.
W edukacji:
- nauczyciele praktycznej nauki zawodu,
- nauczyciele przedmiotów zawodowych.
Dwa ostatnie zawody deficytowe to:
- mechanicy pojazdów samochodowych,
- samodzielni księgowi.
Warto prześledzić także, jak zmieniło się zapotrzebowanie na pracowników rok do roku. Z grupy zawodów deficytowych w Barometrze zawodów trzy profesje trafiły na listę z równowagą między ofertami a kandydatami. Są to blacharze i lakiernicy samochodowi, fryzjerzy oraz pracownicy ds. rachunkowości i księgowości. Grupę deficytową zasilili natomiast poprzednio będący w równowadze ratownicy medyczni. W nadwyżce nie ma niespodzianek. Od dłuższego czasu największe trudności ze znalezieniem ofert dla siebie mogą mieć ekonomiści. Rynek pracy nasycił się specjalistami z ekonomicznym wykształceniem.
Pamiętajmy też, że zapotrzebowanie różni się ze względu na regiony Polski. Np. w części powiatów grupa deficytowa jest o wiele większa, zawiera nawet kilkadziesiąt pozycji. Podobnie – w nadwyżce mogą się znaleźć nie tylko ekonomiści. W większych metropoliach wśród zawodów deficytowych występuje więcej pracowników IT, nowych technologii, handlu i usług. Poszukiwanie pracy warto więc poprzedzić sprawdzeniem, jak wygląda sytuacja w naszym regionie.
Zróżnicowanie pod względem terytorialnym jest także wyraźnie widoczne w analizie poziomu bezrobocia. Stopa bezrobocia w Polsce wynosi 6,3% (dane GUS, stan na koniec kwietnia 2021 r.). Województwami najmniej dotkniętymi problemem braku pracy są województwa wielkopolskie i śląskie (stopa bezrobocia równa odpowiednio 3,8% oraz 5,0%). Najwyższy wskaźnik wyliczono natomiast dla województw podkarpackiego i warmińsko-mazurskiego (9,0% i 10,1%).
Zawód deficytowy – gdzie znaleźć pracę?
Bycie przedstawicielem jednego z poszukiwanych zawodów z pewnością jest dużym ułatwieniem na początku szukania pracy, z kolei nadwyżka oznacza potencjalne trudności i konieczność konkurowania z wieloma osobami o podobnych kompetencjach. Zawsze jednak warto przygotować dobre CV.
Gdzie szukać ofert? Wygodnym rozwiązaniem jest skorzystanie z portalu pracy. Taka strona to właściwie kompendium wiedzy na temat rekrutacji, platforma łącząca pracodawców z kandydatami do pracy w różnych branżach. Jednym z największych portali z ogłoszeniami o pracę w Polsce jest serwis praca.pl. Dostęp do aktualnych ofert i ułatwień przydatnych w aplikowaniu to duża oszczędność naszego czasu, która ma przełożenie na efektywniejsze poszukiwania. Jak to działa? Na praca.pl znajdziemy wyszukiwarkę ogłoszeń pogrupowanych wg obszarów zawodowych, regionów czy miast. Możemy szukać pracy w branży lub sprawdzić oferty na konkretne stanowisko. Nie musimy też codziennie przeglądać wielu stron i dziesiątek anonsów, które nie do końca nam odpowiadają. Wystarczy, że na praca.pl ustawimy job alert – powiadomienia o najnowszych publikacjach – zgodnych z naszymi preferencjami. Co więcej, aplikacje wysyła się przez stronę, mamy stały dostęp do wiadomości od pracodawców, możemy przeglądać historię naszego poszukiwania pracy, a także szybko przygotować profesjonalne CV.
Jeśli szukamy angażu w budowlance i przy prostych pracach produkcyjnych, sporo takich ogłoszeń powinniśmy znaleźć w Powiatowym Urzędzie Pracy. Wybierzmy placówkę najbliżej miejsca naszego zamieszkania bądź sprawdźmy bazę ogłoszeń PUP online. W urzędzie pracy możemy też umówić się na darmowe spotkanie z doradcą zawodowym, uzyskać pomoc w przebranżowieniu lub zapisać się na kursy czy praktyki. W Powiatowym Urzędzie Pracy – jeśli nie mamy obecnie zatrudnienia – możemy uzyskać prawo do zasiłku dla bezrobotnych.
W szukaniu pracy bardzo pomaga nasza aktywna postawa. Regularnie przeglądajmy nowe oferty na portalu pracy, a dodatkowo – sprawdzajmy także inne kanały. Możemy wybrać się do biur karier, brać udział w targach pracy – część z nich organizowana jest stacjonarnie, w niektórych możemy brać udział online. Dobrze jest także poinformować znajomych czy rodzinę o naszym zamiarze zmiany pracy. W części firm działa system poleceń pracowniczych – nim jeszcze ogłoszenie trafi do szerokiego obiegu, pracownicy mogą przedstawić kandydaturę kogoś, kogo znają. Oczywiście nie chodzi tu o nepotyzm czy pracę "po znajomości" – bądźmy gotowi na przejście przez proces rekrutacyjny – wysłanie CV, listu motywacyjnego, rozmowę kwalifikacyjną.




